Wywiad z teamem PUT Motorsport

PUT Motorsport

W skład zespołu wchodzi około sześćdziesięciu studentów reprezentujących dziewięć wydziałów Politechniki Poznańskiej. Dzięki pracy grupowej możemy spełniać swoje marzenia i osiągać cele, które w pojedynkę byłyby niemożliwe do zrealizowania – mówi o sobie drużyna PUT Motorsport z Poznania.

PUT Motorsport

Tubes International: Swój zespół podzieliliście na grupy projektowe zajmujące się silnikiem, elektryką, zawieszeniem, konstrukcją nośną i aerodynamiką. Co o nich powiecie?
PUT Motorsport: Tak jak w każdym mniejszym czy większym przedsiębiorstwie, tak i u nas istnieje pewien system, który pozwala nam zorganizować pracę całego zespołu. Wyżej wymienione grupy projektowe są częścią Działu Technicznego. Zajmują się projektowaniem poszczególnych podzespołów do nowopowstającej konstrukcji (faza projektowa) oraz wykonaniem tych elementów podczas fazy wykonawczej. Starają się jak najlepiej przygotować bolid do konkurencji dynamicznych, które są częścią zawodów Formuły Student.
Prowadzą również inne działania w postaci badań już istniejących bolidów, takich jak testy na hamowni czy badania sztywności skrętnej, które pozwalają nam zebrać jeszcze więcej danych o tym, co tworzymy, a przez ich dogłębną analizę, będziemy mogli stworzyć pojazdy bardziej niezawodne i innowacyjne.

Jest jeszcze drugi dział, o którym warto wspomnieć – równie ważny dla zespołu, a mianowicie Dział Marketingu. Nasza koordynatorka Marta Lewandowska często mawia o nas „Dział Operacyjny”, ponieważ prace, których się podejmujemy mocno wykraczają poza zwykłe działania marketingowe. Działalność tej części zespołu polega nie tylko na nieustannym poszukiwaniu nowych Partnerów projektu oraz utrzymywaniu stałego kontaktu z już istniejącą grupą Sponsorską, ale także zadbaniu o finanse – faktury i księgowość to nie są dla nas obce słowa – racjonalny plan wydatków to podstawa dobrze prosperującego przedsiębiorstwa. Zajmujemy się również promocją zespołu w mediach społecznościowych (Facebook, Instagram, prowadzimy newsletter) oraz organizacją licznych wyjazdów na targi techniki – często z naszymi Partnerami, gdzie przyciągamy zainteresowanych na ich stanowiska. Możemy w ten sposób wyrazić naszą wdzięczność za całoroczne wsparcie.
Na zawodach są również konkurencje statyczne takie jak Cost Report czy Business Plan Presentation, przygotowywane przez członków Grupy Marketingu. Są to konkurencje polegające na przedstawieniu sędziom kosztorysu wyprodukowania jednego naszego bolidu oraz koncepcji na biznes, wykorzystujący bolidy klasy Formula Student. Nie ulega wątpliwości, że konkretny system organizacji pracy i podział ról są nam niezmiernie potrzebne do osiągnięcia celów, które sobie stawiamy.

TI: Udział w Formule Student to Wasz cel. Jak dotychczas przebiegał Wasz udział w zawodach? Czego się nauczyliście? Co najmilej wspominacie?
PM: Formuła Student jest projektem o ogromnej skali, zrzeszający tysiące młodych inżynierów z całego świata. Każdy student biorący udział w tym wyjątkowym przedsięwzięciu ma jedyną i niepowtarzalną okazję, aby doświadczyć w trakcie toku studiów tak różnorodnych wyzwań. W praktyczny sposób możemy rozwijać zarówno umiejętności typowo techniczne, jak i miękkie. W tym miejscu można wymienić na przykład: umiejętność pracy w dużym zespole, radzenie sobie z pracą pod presją czasu, rozwiązywanie różnorodnych problemów, których liczba jest tak duża, że nie sposób ich tutaj wymienić. W ten sposób zostajemy w jak najlepszy sposób przygotowani do pracy zawodowej, niezależnie od branży, jaką wybierzemy.

Jednak wracając do samych zawodów – są one punktem kulminacyjnym, gdzie zostaje zweryfikowana i poddana testom nasza całoroczna ciężka praca. Aby dostać „kartę wstępu” na praktycznie każdą rundę zawodów Formuły Student, nie wystarczy zbudować bolid, trzeba przejść również eliminacje w postaci quizu wiedzy, które odbywają się mniej więcej pół roku wcześniej. To właśnie ten gorący okres zaczął się dla nas na dobre już w grudniu, kiedy zaczęliśmy trenować i opracowywać strategię . Quiz ten dotyczy treści zawartej w oficjalnym regulaminie FS. Zespół musi prawidłowo odpowiedzieć na wszystkie pytania w możliwie jak najkrótszym czasie, gdyż jest on tutaj kluczowym czynnikiem. Do tej pory uczestniczyliśmy w rundach zawodów w Anglii (IMechE Formula Student), w Niemczech (Formula Student Germany), na Węgrzech ( Formula Student Hungary), w Austrii (Formula Student Austria) oraz w Czechach (Formula Student Czech Republic).

Jako zespół o relatywnie krótkim czasie działalności mamy na swoim koncie niemałe sukcesy. W 2015 roku otrzymaliśmy wyróżnienie jako „Najlepszy debiut w historii zawodów FS”. Był to bardzo dobry początek naszych startów w tych zawodach. Idąc za ciosem w następnym sezonie (2016), managerowie wykazali się podczas konkurencji statycznych i zdobyli nasze pierwsze imponujące trofeum w postaci trzeciego miejsca w Business Plan Presentation. Rok później otarliśmy się o podium na zawodach w Anglii na torze Silverstone. Zajęliśmy piąte miejsce w klasyfikacji generalnej oraz trzecie miejsce w konkurencji dynamicznej Acceleration, wyprzedzając równocześnie zespoły ze stażem przekraczającym nawet dwadzieścia lat. Jest to dla nas ogromne osiągnięcie.

Nasi członkowie postanowili w kilku zdaniach opisać swoje dotychczasowe wrażenia:

Moje pierwsze zawody były jednocześnie pierwszym kontaktem z królową motorsportu – w dniu naszego przyjazdu na tor Silverstone odbywały się testy bolidu Williams. Obecność naszego pojazdu w takim towarzystwie, połączona z niesamowitym klimatem samego obiektu, jak i całego ducha zawodów, była niezapomnianym przeżyciem i mocnym zastrzykiem motywacji na kolejne miesiące.

Michał Stasiak, obecny Lider Zespołu

Zawody to ukoronowanie bardzo ciężkiej, kilkumiesięcznej pracy. Nie zapomnę nigdy uczucia, które mi towarzyszyło na torze Silverstone podczas oficjalnego przejazdu wszystkich bolidów: ta duma, kiedy zobaczyłam Cybinę! W pamięć zapadły również łzy radości z podium zdobytego na tym legendarnym torze. Wtedy dochodzi do człowieka, że udało się nam dokonać czegoś, co wydawało się niemożliwe – wraz z naszymi wspaniałymi Partnerami. Jako osoba odpowiedzialna za tę część projektu odczuwam szczególną dumę z tego, jakie logotypy prezentujemy na naszym bolidzie – tak szacownego grona Partnerów zazdrości nam niejeden światowej klasy team.

Marta Lewandowska, Lider Marketingowy

W zawodach FS brałem udział w roli filmowca oraz fotoreportera dokumentującego występ Naszej drużyny. Wydarzenie tej rangi to niepowtarzalna okazja do stworzenia dynamicznych ująć z toru, uchwycenia niewidocznych dla publiczności zdarzeń zakulisowych oraz, przede wszystkim, emocji malujących się na twarzach uczestników z całego świata. Udział w zawodach pozwolił mi nabrać doświadczenia w nieprzewidywalnej fotografii sportowej oraz wzbogacił naszą zespołową kolekcję o setki fantastycznych kadrów z toru oraz pit stopów.

Mateusz
Uczestnictwo w zawodach Formula Student to ogromne wyzwanie, ale zarazem przyjemność. Jednak pełniąc rolę kierowcy podnosi się wrażenia z brania udziału w zawodach na jeszcze wyższy poziom. Możliwość prowadzenia zbudowanego przez siebie oraz kolegów pojazdu to wielkie wyróżnienie oraz możliwość doświadczenia wrażeń równych prowadzeniu najlepszych samochodów seryjnych. Z drugiej strony jest to branie na siebie odpowiedzialności za cały trud, jaki przez rok wniosło do projektu 30 młodych inżynierów czy oczekiwań sponsorów. To kierowcy są odpowiedzialni w dużej mierze za ostateczny wynik całego zespołu na zawodach. Presja z tym związana jest ogromna i trzeba sobie z nią radzić, aby kierowca mógł spełniać pokładane w nim nadzieje i dawać z siebie wszystko. Pomimo dużo większej odpowiedzialności oraz większego zakresu obowiązków jest to z pewnością doświadczenie, które bardzo dużo uczy i pozwala na przeżycie niesamowitych chwil.
Kuba, kierowca PUT Motorsport
Hmm… zawody? Była to dla mnie swoista nagroda za poświęcony czas i ciężką pracę (często do późnych godzin nocnych), można by powiedzieć takie wakacje. Jednak wakacje od fizycznej pracy, na pewno nie psychiczny wypoczynek. Wydarzenie takiej rangi to doświadczenie pełne emocjonalnych przeżyć, a sukcesy czy porażki stanowią motywację do dalszej pracy. Nie zawsze wszystko się udaje, ale porażki są równie ważne. W końcu na błędach człowiek się uczy. Zawodom towarzyszy charakterystyczny klimat. Wszyscy uwijają się jak w zegarku, wspierają się zarówno w trudnych, jak i radosnych chwilach. Zawody i praca nad bolidem pozwoliły nam stworzyć rodzinę, która zbudowała bolid wyścigowy.
Julia

TI: Jak podsumujecie sezon 2017?
PM: Sezon 2017 był zdecydowanym przełomem dla naszej drużyny. Cybina, czyli nasz trzeci bolid, jest dla nas spełnieniem inżynierskich marzeń i ambicji. Wykonaliśmy solidną i niezawodną konstrukcję, która z łatwością pokazała, na co ją stać. Rok ciężkiej, pełnej wyrzeczeń pracy zaowocował w kolejne ważne dla nas osiągnięcia. Jak wcześniej już zostało powiedziane, byliśmy blisko zdobycia podium na jednych z najbardziej prestiżowych zawodów FS w Wielkiej Brytanii. piąte miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów na torze Silverstone oraz podium w postaci trzeciego. miejsca w konkurencji Acceleration. Dodajmy, że w tej rundzie zawodów brało udział osiemdziesiąt zespołów z całego świata. Nikt z członków zespołu nie marzył nawet, aby przy naszym niewielkim doświadczeniu osiągać takie wyniki. Napędzają one nasz zespół do dalszego działania i stawiania sobie kolejnych, bardziej ambitnych celów. Jednak to zbudowanie zgranego i oddanego zespołu jest wartością, z której jesteśmy szczególnie dumni. Ilość przepracowanych wspólnie godzin, wspólne rozwiązywanie problemów, a przede wszystkim wspólnie realizowany cel – to sprawiło, że staliśmy się jedną wielką rodziną, wspólnie budującą samochód wyścigowy.

TI: Jakie są Wasze plany na 2018 rok?
PM: Kolejny projekt będzie udoskonaleniem obecnego pojazdu – Cybiny. Bogatsi o nowe doświadczenia i dane techniczne zebrane na zawodach, chcemy dopracować model dynamiczny zawieszenia oraz charakterystykę układu napędowego. W dalszym ciągu również redukujemy masę całego bolidu. Chcielibyśmy lepiej zoptymalizować komponenty pod względem technologicznym, co w połączeniu z zakończeniem fazy projektowej pozwoli na wydłużenie fazy testowej. Zwiększenie ilości czasu spędzonego na testach na torze oraz hamowni pozwoli na jeszcze większe dopracowanie nowo powstałej konstrukcji i usunięcie wykrytych w ten sposób niedoskonałości, co z pewnością przyczyni się na wyniki uzyskiwane w konkurencjach dynamicznych. Zbudowanie bolidu niezawodnego, z którym będziemy mogli osiągać jeszcze lepsze wyniki niż dotychczas – to jest nasz cel. W tajemnicy możemy zdradzić, że przymierzamy się także do budowy bolidu z napędem elektrycznym.

Sprzątanie sprzętu po lataniu

TI: Prosimy o kilka słów o Warcie, Wildzie i Cybinie. Czym się wyróżniają? Dlaczego tak się nazywają?
PM: Porównując nasze trzy „perełki”, możemy zauważyć wiele różnic. Przede wszystkim postęp techniczny, jaki nastąpił między nimi, jest niewyobrażalny.

Wartę, pierwszy bolid, można uznać za dobrą bazę do rozwoju. Nie posiadała pełnego pakietu aerodynamicznego, jednak przy średniej wadze dwustu pięćdziesięciu kilogramów prezentowała stosunkowo dobre osiągi. Przyspieszała do 100 km/h w ciągu 4,5 sekund oraz generowała moc 70 KM.

Drugim bolidem jest Wilda. To właśnie ona spośród naszych konstrukcji była najbardziej zaawansowana technologicznie. Ilość innowacyjnych rozwiązań, które w niej zastosowano, sprawiły, że niestety odznaczała się dużą awaryjnością. Jednak mimo wszystko konstruktorzy zwiększyli osiągi porównaniu z poprzednim sezonem. Zredukowali masę prawie o czterdzieści kilogramów, przyspieszenie do 100 km/h wynosiło już tylko 4,1 sekundy z mocą 90 KM.

I pozostał jeszcze nasz czarny koń – Cybina. To, co zaprezentowała na zawodach, nie potrzebuje długiego opisu. Osiągnęła niesamowite wyniki. Możemy zaobserwować kolejną redukcję wagi w porównaniu do Wildy, co przekłada się na przyspieszenie do setki w 3,9 sekund (Aston Martin V12 Vantage S, Porsche 911 Carrera z 2017 roku). Od początku naszej działalności zmniejszyliśmy czas przyspieszenia o 0,6 sekundy, nie wydaje się dużo, jednak jest to ogromny postęp.
Odpowiadając na pytanie: Jeżeli chodzi o dobór nazw naszych samochodów wyścigowych, to jako motyw tematyczny obraliśmy sobie oczywiście miasto, w którym powstają. Pierwsza nazwa, Warta, wzięła się od głównej rzeki przepływającej przez Poznań. Druga nazwa Wilda, jest to dzielnica, w której znajduje się nasz warsztat, miejsce, gdzie budujemy od podstaw nasze konstrukcje. Trzecia nazwa, Cybina, pochodzi z kolei ponownie od zbiornika wodnego, a konkretnie dopływu Warty. Nazwa czwartej konstrukcji niech pozostanie jeszcze zagadką. Spróbujcie ją rozwiązać 

TI: Dziękujemy za rozmowę!

Dowiedz się więcej o: